niedziela, 17 grudnia 2017

Ser francuski nie tylko na talerzu


Pozostajemy ciągle w klimacie bożonarodzeniowym, jednak w dzisiejszym wpisie święta będą stanowiły jedynie delikatne tło dla bohatera wieczoru, który zabłyśnie w świetle reflektorów, a tym bohaterem będzie... ser. Chyba nikomu nie trzeba mówić, że Francja jest prawdziwą skarbnicą ogromnej ilości (mówimy tu o setkach) gatunków serów. Ja do tej pory się zastanawiam, czemu francuzów nazywa się żabojadami, skoro oni żabich udek praktycznie nie jedzą (można je znaleźć tylko w niektórych restauracjach). Dla mnie są to prawdziwe serojady. A skoro o serze mowa, to zapraszam do dzisiejszego wpisu, w którym ukryłam... serowy idiom :)


Czy ser (le fromage) to taki bożonarodzeniowy produkt? No nie. Ser to francuska codzienność. A ja zdecydowanie jestem jej miłośniczką. Moje kubki smakowe doznają błogiej rozkoszy w trakcie serowej biesiady (także wtedy, gdy kosztuję te najgorsze śmierdziuchy, które po otwarciu lodówki zostawiają intensywny aromat w całym domu!), ale nie będę się na temat historii, produkcji, czy odmian serów rozpisywać z dwóch względów. Po pierwsze - żadna ze mnie specjalistka, a po drugie – nie mam zamiaru powielać tekstów, których powstały już dziesiątki, jak nie setki.


le fromage
ser


No, ale skoro miało być o świętach, a ja o serze, no to o co chodzi? Już wyjaśniam.

Ostatnio wybrałam się na francuski jarmark bożonarodzeniowy (le marché de Noël). Jarmarki we Francji wyglądają podobnie do tych, które widziałam w Polsce. Są to również drewniane budki ustawione jedna obok drugiej, w których można zakupić różne produkty – od pieczonych kasztanów, poprzez czekolady i sery, aż po najróżniejsze wyroby z drewna, szkła czy materiału. Ale jako że sama mam słabość do serów, to oczywiście przy budce serwującej najdorodniejsze okazy zatrzymałam się na dłużej (zob. zdjęcie).


le marché de Noël
jarmark bożonarodzeniowy


No bo skoro francuzi tak bardzo kochają sery, to zapewne udało im się wymyślić jakiś finezyjny idiom, który zadomowił się w języku codziennym, no a ja przecież nie byłabym sobą, gdybym się nad tym nie zastanowiła. A gdzie lepiej oddać się refleksji, jeśli nie na jarmarku bożonarodzeniowym, tuż obok serowej budki? Krótka dyskusja z moją francuską familią i już po chwili miałam odpowiedź. Tak! Istnieje wyrażenie z serem w roli głównej, a ja sama go wcześniej nie znałam.  


Francuskie wyrażenie z serem w roli głównej:


Ale zanim podam Wam je na tacy, niczym dorodny kawałek kremowego camemberta, to jeszcze tylko jedna mała wzmianka.

Na pewno nie jest dla Was zaskoczeniem to, że podstawowym składnikiem sera jest mleko, a samo mleko jako tako nie jest żadnym wyrafinowanym produktem. Oczywiście nie umniejszam tutaj ważności biologicznej tego bialusieńkiego, jak śnieg płynu. Mam raczej na myśli to, że mleko samo w sobie nie stanowi żadnej wyszukanej potrawy. Napełniamy szklankę i voilà... napój gotowy. Inaczej sprawa się ma, gdy popatrzymy na ser i niezależnie od tego, czy to będzie gouda, czy miękki biały kawałek okraszony delikatną pleśnią, to jedno jest pewne – jest to produkt wyrafinowany, który powstał dzięki temu, że włożono wiele wysiłku w jego produkcję. Tak więc z prostego mleka uzyskano coś tak wyszukanego.

Jeśli więc kiedykolwiek usłyszycie idiom „en faire tout un fromage”, będzie on wskazywał na to, że ktoś coś wyolbrzymił. Ukazanie czegoś w sposób przesadny jest świetną analogią do banalnego mleka i skomplikowanego sera. To trochę tak, jak nasze polskie „robić z igły widły”.



en faire tout un fromage
przesadzać, wyolbrzymiać, robić z igły widły



Przykłady:

Il y a une semaine, quand je ne me sentais pas bien, j’ai dit à ma copine que je ne voulais pas aller à la montagne. À partir de ce moment elle s'est plaint que je ne veux jamais sortir de la maison. Elle en a fait tout un fromage. – Tydzień temu, kiedy nie czułem się dobrze, powiedziałem mojej dziewczynie, że nie chcę iść w góry. Od tego momentu ona narzekała, że nigdy nie chcę wyjść z domu. Zrobiła z igły widły.

Pendant que je bricolais, je me suis blessé. Ma femme en fait tout un fromage et elle insiste que je devrais aller à l'hôpital. – Podczas majsterkowania skaleczyłem się. Moja żona robi z igły widły i nalega, bym poszedł do szpitala.






Podobny idiom tłumaczony, jako „robić z igły widły” znajdziecie TUTAJ.


Jeśli macie ochotę poczytać nieco więcej na temat zwyczajów bożonarodzeniowych we Francji, lub chcecie poznać więcej świątecznych idiomów, to zapraszam do przeczytania poniższych postów :